Obserwatorzy

środa, 3 kwietnia 2013

Podsumowanie zakupów Lutowych część I- Mydlarnia u Franciszka, Rossman, Natura ;)

Zaległości to moje drugie imię ostatnio ;) Ale, że lepiej późno niż wcale... ;) Przed wami moje Lutowe zakupy. To jeszcze nie całe, ponieważ pokażę jeszcze zakupy ze sklepu zrobsobiekrem, a zakupy z Helfów pokazywałam już jakiś czas temu:

Mydlarnia u Franciszka:


    Skusiłam się na szampon z minerałami z Morza Martwego, niestety sklep internetowy morzeurody zakończył działalność :( i muszę szukać zamienników ich produktów. Do tego błoto, mydło do skóry naczynkowej i krem do twarzy (opakowanie na plus, zapach na minus, działanie oceniam)

Rossman:

 

      *olejki Alteera

     *odżywka Timotei (szamponu już nie było :()

     *  krem Eveline (jeśli chodzi o kremy za kilkanaście złotych ciężko znaleźć moim zdaniem lepsze niż Eveline, jeden poleciłam mojemu bratu i nawet on jest zadowolony, a mężczyźni potrafią marudzić bardziej niż kobiety- a tłusty, a taki, a źle pachnie, a źle się wciera ;) )



       * wiśniowy szampon Cece

       *masło do ciała Isana, zobaczyłam że ma ekstrat z grantów, więc musiało być moje

Makro:








   *bardzo polubiłam się z tym kremem do rąk. Skusiła mnie zawartość kurkumy (wychwalanej przez Brunetkę)


Natura:


   Jakbym miała mało smarowideł co ciała :P To z Ziaji zapowiada się bardzo obiecująco.


    *odżywka-pewniak i dwie nowości


   *maseczki, w tym wielcy ulubieńcy- maseczka karotenowa i maseczka alabaster


    nie samą pielęgnacją żyje człowiek ;)


   *balsam, czyli odrobina słodyczy (powalających efektów się nie spodziewam, kupiłam dla zapachu) i peeling, który bardzo lubię, niestety nie było wersji waniliowej, więc musiałam się zadowolić czymś innym


    *peeling z pestkami malin

   *mój pierwszy tonik Dermiki

  *balsamowanie dla leniwych, czyli produkt w sprayu (dodatkowy plus za zapach)

 *krem do rąk 




Makro:





Alma:




   W Naturze masło było nie do zdobycia, w Almie leżało ich pełno.

   Do tego kupiłam olej morelowy, wychodzi dużo taniej niż w sklepach z półproduktami.

Różne:



 

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki ;)

      Najbardziej cieszyłam się z rzeczy do kąpieli- saszetek z Biedronki i soli Bielendy.
      Lubię takie kąpielowe pierdółki.

      Usuń
  2. ileż wszystkiego :) Po zobaczeniu zakupów,uznałam że nie jestem jeszcze zakupoholiczką :) Uff,dziękuję Ci ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo :P
      Nazużywałam nieco w ostatnich miesiącach, więc trzeba było uzupełnić zapash :P

      Usuń
  3. Spore zakupy, ale co zrobić- wszystko niezbędne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. gruszkowy balsam... też go chcę!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam do zabawy...
    http://nikolada17.blogspot.com/2013/04/liebster-award.html


    Zostałaś nominowana do nagrody Liebster Awards.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...